Nasze ognisko jak zwykle było w nad Jeziorem Żywieckim w ośrodku PTSM. Trafiliśmy na piękną pogodę.Pod wiatą jak zwykle była kawa, herbata, pieczywo, słodkości i legendarny smalczyk.Na początku, przed południem mimo słońca było dość chłodno.Tymczasem na rożnie „dochodziły” kiełbaski i pyszna kaszanka z kapustą.Część towarzystwa zasiadła dookoła ogniska, mimo że było w cieniu.Pozostali woleli przebywać na słoneczku.W końcu kaszanka i kiełbaski były gotowe.Tymczasem w części słonecznej zaczęły się pogaduszki przy akompaniamencie akordeonu.Niektórzy wybrali się nad jezioro tam popodziwiać uroki jesieni.Jeszcze przez kilka godzin cieszyliśmy się piękną pogodą i miłą atmosferą.