
Wycieczka do Krakowa miała 2 główne punkty programu: zwiedzenie na Wawelu wystawy „Obraz złotego wieku” za czasów Jagiellonów i obejrzenie wystawy „Matejko, malarz i historia” w Muzeum Narodowym.

Na Wawel weszliśmy już nieco spóźnieni z powodu jak zwykle zakorkowanego Krakowa.
Pogoda nam dopisała.




Eksponatów na wystawie było mnóstwo. Posprowadzane były z „całego świata”. Szczególnie ciekawe były przedmioty osobiste członków rodzin królewskich, przede wszystkim książki i modlitewniki.







Zupełnie wyjątkowa była możliwość obejrzenia z bliska słynnych głów zdjętych z sufitu sali poselskiej.





Po wystawie „Matejko. Malarz i historia” oprowadzał nas znany już nam świetny przewodnik. Musieliśmy podzielić się na 2 grupy. Wpierw poszła jedna grupa, potem druga. Dlatego w sumie w narodowym spędziliśmy ponad 3 godziny.



Byliśmy już trochę zmęczeni. Do Żywca dojechaliśmy ok. 21:00.