Wykład tym razem z kosmetologii zbiegł się w czasie z mikołajkami, więc co niektórzy przyszli na wykład z odpowiednim nakryciem głowy.Nawet nasza pani księgowa przyjęła odpowiedni strój.Nagle zgasło światło i do sali wszedł prawdziwy Mikołaj z elfami….i zaczęło się rozdawanie smakołyków.W innej sali w tym czasie jakieś zajęcia miały dzieci, więc ich też nasz Mikołaj odwiedził.