Również i tym razem pociągiem dostaliśmy się do Goczałkowic-Zdroju.Grobla między stawami pokonana.To już na tamie Jeziora Goczałkowickiego.Przed pałacem w Pszczynie.Na rynku w Pszczynie.A na koniec przed powrotem do stacji kolejowej kawa i pyszności.