Od kolegi dowiedzieliśmy się, że jest nowa, nieoznakowana trasa rowerowa z Rajczy do Glinki. Z Żywca to kawał drogi. Skrzyknęliśmy się ad hoc. Mamy przecież „elektryki”. Pojechaliśmy, chociaż pogoda była niepewna..Na kawę i ciacho zatrzymaliśmy się dopiero w Rajczy.To przejście graniczne na przełęczy już po słowackiej stronie. Wyjazd tam nawet na rowerach elektrycznych wymagał wysiłku. Szkoda że ta ścieżka rowerowa w Ujsołach, poza fragmentami prowadzona chodnikiem jest nieoznaczona. Trzeba jej szukać.Powrót poza krótką przerwą obiadową był już bez przystanków, bo prawie cały czas z górki. Przejechaliśmy w sumie ponad 80 km.