Pierwszym etapem naszego wyjazdu była Stara Chałupa w Milówce, oddział muzeum żywieckiego.Po obiekcie oprowadzała nas pani kustosz.Pani kustosz dzięki wartkości i kwiecistości swojego języka przekazała nam omawiając działanie i rolę zgromadzonych zabytkowych przedmiotów, mnóstwo informacji o życiu w Milówce sprzed wielu lat, aż do czasów współczesnych. Zajęło to tak dużo czasu, że musieliśmy zmienić plany i pojechać prosto do Kamesznicy.Żegnała nas drewniana kapela góralska.Zatrzymaliśmy się przed domkiem leśnika. Prawdziwa leśniczówka jest kilkaset metrów dalej. Ten drewniany domek należący do Lasów Państwowych sprawuje funkcje dydaktyczne, do szkoleń z tematyki leśnej. Część z nas korzystając z przerwy poszła do leśnego źródełka „Zimna woda”.Leśniczy poopowiadał nam o zabiegach ochronnych w lasach. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się demonstracja korników złapanych w specjalne pułapki rozstawione w lasach.Bacówka do której zjechaliśmy objęta jest opieką Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego i należy do Krajowej Sieci Gospodarstw Demonstracyjnych.Niestety, pogoda jak widać nas nie rozpieszczała. Przygotowane dla nas atrakcje związana z ogniskiem zostały przeniesione do wnętrza bacówki.Byliśmy ugoszczeni lokalnymi specjałami.Na zakończenie, mimo deszczu poszliśmy oglądać hodowlę rzadkiej odmiany owiec.